Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 stycznia 2019

relacja ze zlotu - Ogólnopolskie Craft Party 2018



Tegoroczne Ogólnopolskie Craft Party odbyło się 6.10.2018 jak zwykle w Poznaniu. Ku mojej ogromnej radości prócz zakupów (ale o tym na końcu) czekały na mnie też 4 warsztaty. Poniżej możesz przeczytać co się działo.

Zaczęliśmy od świątecznej kartki z Essy-Floressy Do oferty wskoczyły warstwowe tekturki do shakerów i wiele z nich to wzory bożonarodzeniowe. Bardzo ciekawa alternatywa, można nasypać kryształków, albo sztucznego śniegu i zrobić zimowe okienko. Efekt zachwyci. Zaczęliśmy od wycinania elementów z arkusza, co było czasochłonne - te wszystkie niuanse ostrokrzewu lub gałązek świerkowych...
 







Następne w kolejce były shakery inspirowane kolekcjami Mintay Paper - piękne latarenki. Skleiliśmy, wrzuciliśmy trochę cekinów, by się błyszczało - były takie cudowne miniaturowe gwiazdki, które skradły mojej serce. No i w domu trzeba tekturki wykończyć na kolorowo jeśli ktoś ma ochotę. Tak mi się spodobało, że w Agaterii kupiłam sobie trzy nowości do wykorzystania z tymi właśnie papierami, bo w planach mam wykonanie albumu z Dear Diary.




Trzecie zajęcia - z szydełkowania. Szydełko wciąż mi się śni po nocach, zawsze podziwiałam jakie to cuda panie potrafią stworzyć... i nadarzyła się okazja. Warsztaty. Do wykonania chusta według schematu. Dostaliśmy włóczkę i szydełko i hasło "do roboty" ...tylko, że ja tego schematu to ni w ząb nie rozumiałam. Co gdzie wkłuć..., że jakie oczko? Gdzie niby to oczko... Ale zawzięłam się i po kilku dniach prucia i próbowania od nowa nareszcie zrozumiałam i tada. Po dwóch tygodniach mam przerobione już prawie dwa motki. Jeszcze cztery sztuki i chusta na zimowe wieczory do okutania się w fotelu będzie gotowa... :)
Następnie marzą mi się śnieżynki na choinkę z kordonka. Może w przyszłym roku na święta będę miała takie szydełkowane białe drzewko? Kto wie?



A na koniec trzeba się było nieco pobrudzić mediami. Na tapetę wkroczył tag, który pomalowałyśmy czarnym gesso - pierwszy raz pracowałam z preparatem w tym kolorze i muszę przyznać, że sprawdził się rewelacyjnie. Używałyśmy szablonów do stworzenia struktury i żelowego medium do naklejenia uprzednio pomalowanych drewnianych elementów. Głębię czerni podkreśliły pigmenty. Zdecydowanie kolejny punkt zakupowy na mojej liście. Wachlarz zastosowań ogromny - można je wcierać, dodawać do różnych preparatów, barwić w masie..., a nawet zrobić mgiełkę. Wystarczy aplikator, trochę wody, pigment i gotowe.











a jak było w 2017 roku? Zobacz sama: kliknij tutaj

sobota, 14 października 2017

relacja ze zlotu - Ogólnopolskie Craft Party 2017

Dzisiaj sobota, spokój, nigdzie nie trzeba się spieszyć, więc zapraszam Was do mnie na relację ze zlotu w Poznaniu, który odbył się 30 września 2017. Wspomnienia nabrały już mocy urzędowej, zostały uporządkowane i spisane. Zaparzcie sobie kubek dobrej kawy lub kakao, umośćcie się wygodnie w fotelu.

Gotowi? Zaczynamy. 

W skrócie: się podziwiało - się zwiedzało – się kupowało – się szkoliło

i się wykonało takie coś:


*****************************************


Się podziwiało:

Ile pięknych prac wystawcy ze sobą przywieźli. Co stoisko to cuda. Pozwoliłam sobie też ukradkiem zrobić jedno zdjęcie, bo oprzeć się nie mogłam. Od razu ile nowych pomysłów na realizację pojawiło się w mojej głowie :) Tylko stoiska z produktami do rozciągania doby nie znalazłam… 



Się zwiedzało: 

Z uwagi na to, że w mojej okolicy jest tylko kilka sklepów scrapowych i nie mają oni całej dostępnej na rynku oferty to większość scrapowego warsztatu kupuję online. Nie widząc produktu na żywo można mieć o nim zupełnie inne wyobrażenie niż gdy się go ogląda stacjonarnie. Nie raz tak miałam, że coś pozytywnie mnie zaskoczyło. Spodziewałam się czegoś, a właściwy produkt okazał się o wiele piękniejszy lub bardziej przydatny.

Więc teraz chodziłam wokół tych wszystkich stoisk uradowana niczym dziecko na Gwiazdkę i macałam, oglądałam, zestawiałam wyobrażenia z rzeczywistością. Już wiem co znajdzie się na liście prezentów do św. Mikołaja w tym roku :) Ogromnym plusem takiego craft party jest też to, że teraz wiem czego absolutnie kupić nie chcę, a zastanawiałam się nad zakupem od kilku dobrych miesięcy.



Się kupowało:

Doczekać się nie mogłam pewnie od tygodnia, skrupulatnie śledziłam wszelkie promocje, ogłoszenia o warsztatach. Aby nie zbankrutować to większość rzeczy zamówiłam sobie z odbiorem osobistym… byłam w Galerii Papieru (oczywiście!), w Essy-Floresy, Lemoncraft, Crafty Moly… i więcej grzechów nie pamiętam :D

Gdy po odwiedzeniu wszystkich stoisk zobaczyłam ile tego wszystkiego jest… powiedziałam sobie, że nie. No więcej nic nie kupuję. Przecież nie zmieszczę do tej walizki… ale i tak przy Rzeczy z Papieru wyskoczyło mi z portfela trochę banknotów. Nakupiłam pudełek… to teraz przygotujcie się na ukwiecone kartki – będzie im tam dobrze w tych pudełkach.



Się szkoliło:

Same zajęcia wspominam bardzo miło. Miałam przyjemność i ogromne szczęście dostać się na warsztaty z tworzenia kwiatków z foamiranu u Agnieszki Cebuli. Wskoczyłam na czyjeś miejsce, ktoś się rozchorował i udało się. Nowych umiejętności mnóstwo :) Popatrzcie na te wszystkie kwiaty na pierwszym zdjęciu z tego posta. Wykonane własnoręcznie, wszystkie w tonacji fioletowo-turkusowo-różowej. Trochę sypnięte brokatem, trochę pręcików, róże, kwiaty i nawet wiem jak z Gwiazdy Betlejemskiej wyczarować świetne kielichowe kwiatki. Absolutnym hitem okazała się też Diamond Dust z ostatniego zdjęcia. Jak to pięknie błyszczy - naprawdę niczym pokruszone szkło. Do zimowych zmrożonych kartek jak znalazł.


 




Prócz tego cudowne make&take z decoratorium u Anai (Ani Iwanowskiej), gdzie uczyłam się jak zrobić efekt rdzy na tagu. Prócz tego spękania, chlapanie. Tempo warsztatów było zabójcze, jedno medium za drugim. Na szczęście po zajęciach na maila przyszła lista produktów z których korzystaliśmy. Przynajmniej wiem co robiłam :)



A na koniec pełen sukces. Wszystkie przydasie zmieściły się na mojej scrap ścianie, każde cudo znalazło swoje miejsce, albo raczej zostało wciśnięte, dopchnięte kolanem… i zamknęło się :)

Nie widziałaś jeszcze mojego kącika? zapraszam tutaj -> scrap ściana

Za organizację odpowiadało Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich (http://ogolnopolskiecraftparty.blogspot.com/) za co bardzo im dziękuję i życzę sił i determinacji, by za rok stworzyły ponownie takie piękne wydarzenie.

poniedziałek, 25 września 2017

warsztaty z moje-tworcze-miejsce

Mini foto-relacja z warsztatów 

Wspólnymi siłami stworzyłyśmy dwie kartki - okolicznościową i na Boże Narodzenie. Tak - już na Gwiazdkę. Trzeba być zapobiegliwym :) 

Jedna w odcieniach fioletu, z kwiatową kompozycją uzupełnioną listkami, a druga z ręcznie robioną Gwiazdą Betlejemską. 

Cieniowałyśmy tuszami, wycinałyśmy wykrojnikami. układałyśmy kompozycję... 

Komu podobało się wiązanie wstążki "z ręki"? Zapamiętałyście? 

Wszystkim uczestniczkom bardzo dziękuję za miło spędzony czas i czekam na następne spotkanie. 


Nieśmiało zdradzę Ci sekret, że dyplomy zrobiły furrorę. Wszystkim bardzo się spodobały i mam nadzieję, że kiedyś gdy uczestniczki natkną się na nie przeglądając swoje szuflady, napłyną miłe wspomnienia tamtego wrześniowego dnia.



Tu w wirze twórczym działamy. Z tyłu niezastąpiona maszynka do wykrojników Big Shot - jeszcze ten w wersji turkusowej, do którego wzdychają rękodzielniczki. Na stole rozsypane papiery scrapbookingowe, dostrzegam też papier eco, nożyczki i zapał. Mnóstwo zapału!


Dzięki zdolnym rękom uczestniczek powstały takie oto prace. Jak widać każda z Pań dodała coś od siebie i kartki delikatnie różnią się kompozycją. I o to chodzi!


Na zajęcia trzeba przyjechać z własnym osprzętem i wakacyjna walizka okazała się być rewelacyjnym pomysłem. W środku zmieściła się gilotyna, Big Shot, zestawy dla uczestniczek, narzędzia, wykrojniki na matach magnetycznych, by każda Pani mogła sobie samodzielnie pokręcić korbką. No i jeszcze aparat, bu uwiecznić efekty na zdjęciach.


Na zajęciach powstawały te dwie oto kartki. Fioletowa jest podlinkowana do posta ze zbliżeniami...to stwierdziłam, że bożonarodzeniową dla porządku też podlinkuję. A co :)

http://www.mojetworczemiejsce.pl/2017/10/ukwiecona-fioletowa.html
http://www.mojetworczemiejsce.pl/2017/09/kartka-swiateczna-z-gwiazda-betlejemska.html