Tak mi się ostatnio spodobały kartki w pudełku, że powstała
wersja dla chłopca z okazji przyjęcia sakramentu chrztu świętego. Akurat była ku temu okazja, gdyż koleżanka ze studiów została poproszona o zostanie mamą chrzestną.
Biel i szarość dominują w całej kompozycji, bo takie było życzenie zamawiającej, a ostateczny kształt pracy miał być moją dowolną inwencją twórczą. Zatem akcentem jest
kolorowy miętowy druk i wianek w tym samym odcieniu.
Wnętrze pudełka wyklejone jest uroczymi delikatnymi kropeczkami.
A jak powstawały?
Pierwsze pytanie brzmiało: który wianek wybrać? Jak ma się
taką bazę kształtów to wybór nie jest łatwy. Następnie jak dobrać tu idealny kolor sznurka. Ostatecznie jako, że to chrzest stanęło na kolorze białym.
Skoro mały być wianki to i po raz pierwszy kalka. ...Kto się nie rozwija
to stoi w miejscu, prawda? Chciałam zrobić coś nowego i innego niż
dotychczas. Dlatego warto też mieć check-listę, gdy tworzy się kolejny
projekt. Bo zamysł jedno, a serce potem dyktuje inaczej... stwierdziłam
jednak, że do tematu podejdę strategicznie i będę się trzymać założeń :)
Czy się udało? Czekam na Twój komentarz :)